Le Parkour



Artykuł do radomskich traceurs ale i nie tylko
Górna ramka
Na wstępie chcieliśmy uwzględnić po co piszemy ten artykuł. Otóż, stworzyliśmy go po to, by uświadomić większość Traceurs z Radomia czym tak na prawdę jest Parkour, czym jest trening i jeszcze kilka innych spraw, o których za chwilkę. Będziemy pisać językiem przystępnym a nie naukowym, tak by każdy to zrozumiał i by wiedział, że piszemy to od siebie. Chcieliśmy również uniknąć pewnych sytuacji, zwrotów do nas (i nie tylko) oraz przerażających tekstów na zlotach czy treningach.

Ok. Myślę, że możemy zacząć od sprawy ze zlotami, jak też treningami. Cały czas zadajemy sobie nawzajem te same pytania. Dlaczego każdy na zlotach zamiast wspólnie rozgrzewać się, biegać i trenować, patrzy się na nas (bądź na innych, nielicznych, którzy ćwiczą)? Przykładowo biegnie sobie jeden z nas, robi monkey to cat leep, czy inną kombinację vaultów, a wszyscy zamiast trenować normalnie to stoją i: O_O "wow widziałeś?". Pomyślcie czy na tym ma polegać trening? Jeżeli macie chodzić na zloty, siedzieć w jednym miejscu, przechodzić na drugie i się bezczynnie gapić na innych, to lepiej nie przychodźcie wcale :/ Po to organizujemy zloty, żeby poćwiczyć sobie na nowych miejscówkach we wspólnym gronie, podzielić się od czasu do czasu wrażeniami, przemyśleniami i spędzić czas w miłej atmosferze, a nie siedzieć i patrzeć na innych. Następną sprawą jest wzajemne traktowanie się Traceurs. Ludzie! Przecież dialogów tego typu jest coraz więcej:
-Źle robisz lazy, nogi powinny być prosto!
-Mam proste nogi :[ !
-I tak robie go lepiej od ciebie! Jesteś słaby!
Tego się nie da słuchać! Przecież w Parkour nie ma rywalizacji, każdy jest równy, nie ma podziału na gorszych i lepszych. Wiadomo, że każdy ma tam jakiś swój poziom, ale zawsze będzie to za mało! Dlatego dąży się do bycia lepszym od siebie samego! Początkujący dąży, żeby być lepszym, ale i Belle dąży do ciągłego doskonalenia siebie. I jeżeli nawet komuś coś nie wychodzi, tak jakby tego chciał, a akurat Ty to potrafisz, to zamiast traktować Go jak "gorszego" to może po prostu mu pomóż!!!
Naszym zdaniem Traceurs powinni się wzajemnie wspierać i pomagać sobie, a nie tylko utrudniać życie. I właśnie w tej chwili można by rozwinąć kolejny temat - o wzajemnej pomocy. Tutaj należy wyjaśnić kilka spraw. Po pierwsze jeżeli jesteś początkującym Traceurem chętnie pomożemy Ci w czymś, jeśli masz tylko jakieś pytania to wal! Tylko nie rozumiemy pewnych spraw mianowicie od czasu do czasu pojawiają się pytania typu: "Nauczysz mnie salta od ściany? Mój mistrzu ,proszę..." albo "Nauczysz mnie jakiś fajnych tricków?", lecz najgorsze z nich wszystkich było chyba to "Jak mnie nauczycie monkeya to dam wam 15 zł" po tym nasza reakcja była już tylko taka: "0_O" Na przyszłość prosimy o nie zadawanie takich pytań, gdyż na treningu PK nie będziemy się uczyć gotowania, wiązania sznurówek, czy akrobatyki. Możemy Wam pomóc, jeżeli jest w tym jakiś sens... Chcecie umieć aeriala, żeby pokazać go przed kolegami? Jeżeli tak, to darujcie sobie odrazu pytania o akro, gdyż odpowiedź będzie od razu znana. Po drugie wybijcie sobie z głowy zwroty typu: jesteś pr0, master, kozak, wymiatacz itp. Bo każdy z nas jest normalnym człowiekiem i nie robi niczego nadzwyczajnego. Jeżeli w końcu podnieślibyście tyłki z barierek, zaczęli COŚ robić to jesteśmy pewni, że osiągnęlibyście swoje cele.

Następnym tematem, wartym poruszenia, jest popisywanie się. Nasze i Wasze umiejętności są jak na razie na początkującym, co najwyżej na średnim poziomie, więc nie macie się czym popisywać. Pomyślcie chwilkę ... czy Wy ćwiczycie dla siebie? Czy ćwiczycie tylko po to, żeby się "wylansować wśród ziomów" ?! Jeżeli zależy Wam na popisywaniu się, no to Was zmartwię, bo przez pierwsze chwile Wasi koledzy będą Was podziwiać a za 5 minut będą mieli gdzieś Wasze wygibasy bo w telewizji widzieli 10 razy lepsze rzeczy. Doładujecie swojego ego myśląc, że Was podziwiają, ale na długo Wam to nie wystarczy. Spójrzcie na to ze swojej strony: Idziecie sobie ulicą nagle podbiega do Was dzieciak i robi podwójne salto, mówicie "WOW zrób to jeszcze raz" a za chwilę "Ale debil, przyszedł się popisywać" Kto wie, o niektórych z Was mogą być może już tak myślą, więc bardziej sobie szkodzicie niż pomagacie.

Dalej - Belle. Powinno się go szanować ale bez fanatycznych zapatrywań na jego osobę. Miejcie chociaż trochę ambicji i zamiast rozmawiać jaki to nie jest David, spróbujcie zrozumieć jego przesłanie. Teraz zajmiemy się nazewnictwem, bo to w Radomiu często jest na żenującym poziomie. Osoba ćwicząca Parkour to nie żaden Jamakaszer, żaden parkurowiec, mówi się TRACEUR! Ewentualnie choć rzadziej spotyka się TRAUCER, ale bardziej popularna jest pierwsza wersja, więc przy niej zostańmy. Druga rzecz - nie mówcie, że ćwiczycie Parkura, albo ze ćwiczycie Yamakashi O_o Można powiedzieć ćwiczymy PARKOUR, bez odmian, bo ćwiczenie np. "Parkura" brzmi jak ... (pomińmy). Następna sprawa - nazwy tricków ... echhh po 1 ściślej rzecz ujmując powinno być "nazwy vaultów", ale skoro już wchodzimy na pole akrobatyki ... Nie znam ani jednej osoby, która saltami szybciej pokona dystans 100 metrów niż biegiem. Parkour to sposób poruszania się, w którym wykorzystujemy maximum swoich możliwości, aby pokonać daną trasę, więc wybijcie sobie z głowy stwierdzenia "Akrobatyka jest częścią PK". Wcale nie negujemy tu akro, gdyż przy odpowiednim treningu całkiem dobrze koordynuje ruchy, co może okazać się przydatne. Ale jest tu różnica, którą od razu trzeba pojąć: czy wy ćwiczycie PK żeby się popisać? Jak tak, to kręćcie sobie setki filmów na których będą same flipy, a jak przyjdzie co do czego (potrzeba pomocy drugiej osobie) to nawet nie możecie się równać z szybkością choćby początkującego Traceura. Od razu wyjaśnienie Traceur - osoba uprawiająca PK a nie siedząca na tyłku i patrząca na innych.

Co innego trening, na treningach można się rozciągać, robić pompki, podciągać się, ćwiczyć akro, robić przysiady i setki innych rzeczy, które potem pomogą Wam w ogólnej sprawności. Nie muszę chyba mówić, że pompki itp. to nie Parkour, lecz trening, podobnie jest z akrobatyką. Nie przeszkadza nam bynajmniej to, że ktoś ćwiczy akrobatykę, do czasu aż nie zaczyna na salta mówić Parkour ... Jak już pisaliśmy wcześniej akro może pomóc w ogólnej sprawności tak samo jak inne rzeczy, ale koncentrowanie się tylko i wyłącznie na tym jest błędne i nie zaprowadzi Was do wielkich osiągnięć w PK. Chcecie koncentrować się na akrobatyce - nie ma sprawy :) Dla nas to nie problem. Nazywajcie się więc akrobatami, trickersami ale nie mówcie wtedy, że ćwiczycie PK!

Teraz coś nie coś o samym przebiegu treningów, zlotów i innych spotkań w Radomiu. Po 1 trening ... chcielibyśmy sobie czasem pobiegać, ot tak na rozgrzewkę, nie 10 km (wiemy, że nie każdy jest w stanie tyle przebiec) ale darujcie ... 500 metrów to chyba nie jest dystans "nie do pokonania" zwykłym truchtem ... Kolejnym punktem programu jest rozgrzewka. Czy Wy naprawdę nigdy się nie rozgrzewacie przed treningiem? 15 minut stania w miejscu i robienia wszelakich skłonów da Wam efekty na najbliższe 4 godziny!!! A następnego dnia nie będziecie się zwijać po zakwasach. Czemu nie możemy przeznaczyć tych 15-30 minut na rozgrzewkę, którą każdy dostosowałby sobie do swoich możliwości? Po rozgrzewce, której najczęściej albo nie ma w ogóle, albo jest dość okrojona, idziemy na trening. Heh trening i tu znowu powraca problem gapienia się na innych ... zadajcie sobie pytanie: czy Wy przyszliście na pokazy? czy przyszliście ćwiczyć? Jeżeli macie zamiar siedzieć na schodach a potem jeszcze marudzić, że nudno ... no to nie przychodźcie. Najwięcej zmęczone i żądne picia są zwykle osoby, które się najwięcej obijają ... pytanie dlaczego?! Normalny człowiek może siedzieć sobie na słońcu przez pare godzin i nie chce mu się tak pić jak co po niektórym. A Wy nazywając się Traceurs nie możecie przeżyć dwóch godzin bez napojów, bo zwykle po godzinie udajemy się do sklepu po wodę. Właśnie, właśnie ... kwestia picia :/ Czemu jest tak, że my mamy wszystko sponsorować?! Nie mamy tyle kasy, żeby kupić wszystkim picie i lody. Ta kasa ma nam wystarczyć jeszcze na następne treningi, które my odbywamy codziennie (a nie raz na miesiąc), więc spróbujcie zrozumieć innych i nie rzucajcie się na cudze picie, nie wyłudzajcie kasy na lody, chipsy itd. Idziecie na trening, więc pomyślcie chwile zanim wyjdziecie z domu co Wam będzie potrzebne ... weźcie sobie do plecaka 4 litry wody albo kasę na picie i niech będzie spokój. Zwykle po piciu następuje dalsza część treningu! To, że się napiliście po 1 godzinnym staniu/siedzeniu/ćwiczeniu wcale nie oznacza, że to już koniec. Idziemy normalnie dalej! Treningi i zloty zwykle trwają po 3-5 godzin i proszę to zapamiętać. Przygotujcie się na to ... I po pierwszym lepszym postoju bądźcie gotowi na dalsze ćwiczenia ... Jeżeli ktoś jest zmęczony to my nikogo na siłę nie trzymamy! W KAŻEJ CHWILI może sobie taka osoba pójść :) To samo tyczy się picia - nie macie kasy a nikt nie ma jej tyle, żeby Wam (z własnej NIE PRZYMUSZONEJ woli) sponsorować no to możecie iść do domu. Nikt Wam tego później wytykać nie będzie. Nie będziemy się na prawdę na nikogo obrażać, gdyż nie każdy ma siły na 4 godziny treningu i my to rozumiemy. Ale jak ktoś ma zamiar stać i się gapić to tak jak pisaliśmy - niech lepiej idzie do domu, albo niech przynajmniej coś ćwiczy - COKOLWIEK np. rolla albo podskoki w miejscu. Kiedy już trening dobiegnie końca i każdy będzie się rozchodził do domu, to na pewno zauważycie różnicę między PRAWDZIWYM treningiem a tym co zwykle przypomina spacer ... Możecie nie wierzyć, ale niektórzy mają dalej do szkoły niż to, co my przechodzimy na zlotach ... Jeśli nazywacie się Traceurami i ćwiczycie Parkour to powinniście mieć jakąś sprawność, albo chociaż samozaparcie i siłę woli by przejść te kilka kilometrów. Nie wmawiajcie sobie, że jesteście za słabi! Każdy może ćwiczyć i być taki jakim chce być, ale do tego trzeba pracy, treningu, ćwiczeń, ale najważniejsze - trzeba naprawdę tego chcieć! Skoro inni doszli do własnego poziomu bez niczyjej pomocy, to Wy tym bardziej powinniście dążyć do celu. Powtórzymy po raz kolejny, to co mówił Belle do początkujących, którzy z nim trenowali "W każdej chwili możecie iść do domu, jeśli tylko czujecie się zmęczeni to nie ma sprawy". Ale my osobiście nie zamierzamy wracać do domu po 60 minutach spacerku, chcemy ćwiczyć i stawać się silniejszymi, ćwiczymy również w domu, co polecamy innym. Spróbujcie sobie zrobić aerobiczną 6 weidera, kangaroohoopsa, super dunksa czy jakikolwiek inny program treningowy. Tu znowu apel do Was! My wcale nie robimy/robiliśmy na luzach tych treningów. Czuliśmy takie samo zmęczenie, czuliśmy, że nie damy rady tak samo jak każdy kto zaczyna to ćwiczyć, ważne by się nie poddawać! A obserwujemy z zaniepokojeniem, iż po nieudanym vaulcie przestajecie go ćwiczyć bo jest Waszym zdaniem "za trudny", albo co gorsza w ogóle przestajecie ćwiczyć bo "pękł mi paznokieć i czuje się zmęczony" albo "o nie! Spociłem się! Muszę szybko przestać ćwiczyć bo się odwodnię" ... Decyzję o tym, że ćwiczycie Parkour podjęliście sami, możecie się w każdej chwili wycofać, ale jeżeli chcecie w tym trwać, tak jak my to zacznijcie wreszcie ĆWICZYĆ, w pełnym tego słowa znaczeniu!!!

Bubson & Lazarus
Dolna ramka Wróc do artykułów